MMORPG.pl
https://mmorpg.pl/

polska jest chujowa
https://mmorpg.pl/viewtopic.php?f=19&t=37920
Strona 6 z 13

Autor:  Piszpan [ 4 sty 2011, 13:27 ]
Tytuł: 

ja tam nosze kurtki spydera, podoba mi sie design to ze jest lekka ma duzo kieszeni no i ciepla. inna bajka ze w gory nie jezdze ale zima to zima:)

Autor:  Tor-Bled-Nam [ 4 sty 2011, 14:49 ]
Tytuł: 

Havok napisał(a):
Uczucie przepuszczalności jest subiektywne podobnie jak zimno. Producent stosuje np. mambranę xxx, która spełnia jakieśtam jego normy (co zawsze udowodni) i jeśli kurtka nie jest uszkodzona to klient wiedział co brał i trudno mieć pretensję. BTW swego czasu kupiłem jakąś kurtkę, której marki nie pamiętam za 150 zł, z wyglądu przypominała jakiś model alpinusa i o dziwo tez "działała" ;p

No nie bardzo. Przepuszcalnosc wiatru akurat jest mierzalna jesli by ktos chcial to zrobic. :> A co do producentow to jedni sobie cenia klienta a inni nie. Dla porownania dwa przypadki, ktore mialem:
a) reklamacja butow Salomon, pekly na szyciu, producent odrzucil i powiedzial ze zle uzytkowalem, buty (outdorowe) byly wielokrotnie zmoczone hehe, sprawa poszla do PIH i odzyskalem kase dopiero, kijem Salomona nie tykam
b) reklamacja butow Meindl, przetarcie na pietach z mojej winy, nie chce mi sie czesto rozsznurowywac do konca, w tydzien wrocily naprawione

Autor:  tiomor [ 4 sty 2011, 15:03 ]
Tytuł: 

Generalnie wieksze firmy maja mocniej w dupie klienta.

Nike - reklamacja buta ktory doslownie sie rozpadl, pekla podeszwa i czesc skory 'na zgieciach' stopy. Buty mialy 3 miechy i raczej byly uzytkowane poprawnie(no chyba ze chodzenie jest niepoprawne wedlug nich). reklamacja oczywiscie odrzucona.

Martensy - po ponad poltora roku(w sumie tylko w zimie, bo to glany) pekly mi na zgieciu stopy i palcow. Gwarancje mialem na 2 lata wiec wyslalem. Po paru dniach dostalem nowe buty z przedluzeniem gwaranacji na kolejne 2 lata.;P
I reklamacja martensow to byla w sumie jedyna reklamacja za odziez/buty ktora zostala przyjeta w calym moim zyciu :D

Autor:  Havok [ 4 sty 2011, 15:30 ]
Tytuł: 

Tor-Bled-Nam napisał(a):
(...)

widzę, że nie zauważasz różnicy między reklamowaniem towaru uszkodzonego (może z winy wad a może z niewłaściwego użytkowania) a reklamacją towaru "bo według mnie jet nie taki jak sobie wyobrażałem"

Autor:  Tor-Bled-Nam [ 4 sty 2011, 15:39 ]
Tytuł: 

Ja mowie o niezgodnosci towaru z opisem. A o czym ty mowisz to sam juz powoli nie wiem. Klepiesz farmazony, ze przepuszczalnosc wiatru na odziezy technicznej to kwestia subiektywna. Widac zrozumienie tekstu to za duze wymaganie, czesto o tym zapominam.

Autor:  Havok [ 4 sty 2011, 16:01 ]
Tytuł: 

przed chwila pisałeś o reklamowani uszkodzonych w czasie użytkowania butów. Nie wiem co to a wspólnego z niezgodnością z opisem.
Jeśli taka kurtka ma wg. producenta jakąs przepuszczalność a wg was nie to zróbcie sobie badania i reklamujcie. Bo na razie to jest opinia typu "mi jest zimno znaczy jest chujowe".
subiektywne jest odczuwanie tej przepuszczalności. Tak samo jak izolacji jaką jest ubranie. w tej samej kurtce jeden może czuć się dobrze innemu będzie zimno.

Autor:  Tor-Bled-Nam [ 4 sty 2011, 16:07 ]
Tytuł: 

"A co do producentow..." chyba wyraznie wskazuje, ze zmienilem watek. Pierwotnie byla dyskusja o czym innym. Poza tym badan tu specjalnych nie trzeba, skoro Blodleaf pisal ze puszcza przy lekkim podmuchu.

Autor:  WithnesS [ 7 sty 2011, 00:40 ]
Tytuł: 

http://www.gram.pl/news_8QPiHui4_Dlacze ... em_3D.html

A to z kolei, przypomniało mi ending pierwszego sezonu Metalocalypse ; )
Zainteresowani wiedzą o co chodzi...

Autor:  Wij [ 7 sty 2011, 07:45 ]
Tytuł: 

WithnesS napisał(a):
http://www.gram.pl/news_8QPiHui4_Dlaczego_Adrian_Chmielarz_nie_zagral_w_Duke_Nukem_3D.html
Niezle zripostowal.

tiomor napisał(a):
Generalnie wieksze firmy maja mocniej w dupie klienta.

Nike - reklamacja buta ktory doslownie sie rozpadl, pekla podeszwa i czesc skory 'na zgieciach' stopy. Buty mialy 3 miechy i raczej byly uzytkowane poprawnie(no chyba ze chodzenie jest niepoprawne wedlug nich). reklamacja oczywiscie odrzucona.

Martensy - po ponad poltora roku(w sumie tylko w zimie, bo to glany) pekly mi na zgieciu stopy i palcow. Gwarancje mialem na 2 lata wiec wyslalem. Po paru dniach dostalem nowe buty z przedluzeniem gwaranacji na kolejne 2 lata.;P
I reklamacja martensow to byla w sumie jedyna reklamacja za odziez/buty ktora zostala przyjeta w calym moim zyciu :D
Reklamowalem kiedys glany HD na podobnej zasadzie i tez wymienili na nowe z tym ze gwarancje dali na rok.

Autor:  Poziomka [ 7 sty 2011, 10:41 ]
Tytuł: 

Havok napisał(a):

Jeśli taka kurtka ma wg. producenta jakąs przepuszczalność a wg was nie to zróbcie sobie badania i reklamujcie. Bo na razie to jest opinia typu "mi jest

Wiesz jednemu producentowi moze zalezec na kliencie wiec dla swietego spokoju moze powiedziec tak: no dobrze wymienimy panu na taki sam model tyle ze nowa (bo moze faktycznie cos z tamta bylo nie tak)
jesli nadal bedzie problem to juz raczej wina "subiektywnego odczucia' chlodu/wiatru
I w ten sposob producent w oczach kupujacego zyskal + za tzw support

Niestety wsrod Polakow wciaz panuje duze przekonanie ze nie ma sensu reklamowac bo to i tak nic nie da, bo szkoda czasu etc,bo producent powie swoja formulke ' o tym ze zle uzytkowalismy etc"

Autor:  Havok [ 7 sty 2011, 14:46 ]
Tytuł: 

Poziomka napisał(a):
Wiesz jednemu producentowi moze zalezec na kliencie wiec dla swietego spokoju moze powiedziec tak: no dobrze wymienimy panu na taki sam model tyle ze nowa (bo moze faktycznie cos z tamta bylo nie tak)
jesli nadal bedzie problem to juz raczej wina "subiektywnego odczucia' chlodu/wiatru
I w ten sposob producent w oczach kupujacego zyskal + za tzw support

Niestety wsrod Polakow wciaz panuje duze przekonanie ze nie ma sensu reklamowac bo to i tak nic nie da, bo szkoda czasu etc,bo producent powie swoja formulke ' o tym ze zle uzytkowalismy etc"

Mi chodzi o sytuację w której produkt nie jest uszkodzony więc nie ma tam być coś "nie tak". Ale masz rację sprzedawca jeśli by mu zależało na kliencie to by taką kurtkę wymienił na inną czy inny model.
W normalnym kraju pewnie to tak działa. W inglandzie gdy przy kasie okazało się, że jakieś żarcie było otwarte kasjer tylko spytał czy to ja otworzyłem, a gdy powiedziałem ze nie wyrzucił do kosza bez gadania. W polska musiałbym się pewnie szarpać ze sprzedawca i udowadniać, że nie jestem wielbłądem. Nigdzie za granicą nie spotkałem się żeby ktoś zaglądał mi do torby, kazał pokazywać paragon czy foliować zakupy przed wejściem do sklepu (auchan w białymstoku) itp. Podsumowując po prostu w polsce klienta można mieć w dupie bo gdzie pójdzie :).

Autor:  tiomor [ 7 sty 2011, 15:08 ]
Tytuł: 

Havok napisał(a):
Nigdzie za granicą nie spotkałem się żeby ktoś zaglądał mi do torby, kazał pokazywać paragon czy foliować zakupy przed wejściem do sklepu (auchan w białymstoku) itp. Podsumowując po prostu w polsce klienta można mieć w dupie bo gdzie pójdzie :).


Lol, to gdzie ty mieszkasz? Sytuacje ze kaza pokazac paragon sa tylko wtedy kiedy ta zasrana bramka piszczy, bo wtedy faktycznie, ochrona ma obowiazek sprawdzic czy nie kradniesz czegos. W mniejszych marketach(gdzie nie ma bramek) nie dziw sie ze zagladaja skoro pakujesz sie z torbami do sklepu i wychodzisz z 2x wieksza iloscia. Jesli ochrona by tego nie sprawdzila(szczegolnie jesli wygladasz podejrzanie(:D)) to dupa nie ochrona. Zazwyczaj zreszta masz miejsca gdzie mozesz odlozyc zakupy.

Wiec poprostu czepiasz sie bez sensu.
Argument o pytaniu to juz w ogole z dupy. Bo w Angli kazde opakowanie sprawdzaja czy nie jest otwarte i jeszcze uprzejmie cie pytaja czy to twoja robota? Trafilo ci sie i juz. W Polsce jesli przy kasie zauwazysz otwarte opakowanie to tez ci wymienia, sprzedawca nie bedzie sie nawet czepial.
Przyklad? We Freshu zamawialismy zarcie, paczka sera byla splesniala. Przy nastepnej dostawie przyszedl Pan, wzial popsuta paczke seria, dal nowa. Nawet nie bylo trzeba sie o to upominac.

Autor:  meterrr [ 7 sty 2011, 15:37 ]
Tytuł: 

Cytuj:
W mniejszych marketach(gdzie nie ma bramek) nie dziw sie ze zagladaja skoro pakujesz sie z torbami do sklepu i wychodzisz z 2x wieksza iloscia.

auchan to maly markiet? i gdzie pisal ze wychodzil z duza iloscia produktow
jeszcze sobie cos dopowiedz o jego matce i wtedy to juz twoje na bank na wierzchu :lol:

Autor:  tiomor [ 7 sty 2011, 15:40 ]
Tytuł: 

Auchany sa zarowno wielkie bydlaki jak i mniejsze, malo miejskie markety. W malych miastach nie ma zazwyczaj bramek.

To nie musi byc duza ilosc rzeczy, cholera. Mozesz wejsc z 1kg jablek i wyjsc z 2kg a ochrona, jak na moje, juz moze cie poprosic o paragon.

Autor:  meterrr [ 7 sty 2011, 15:53 ]
Tytuł: 

przeciez tu nie chodzi o to ile kg jablek masz przy sobie, ale w podejsciu do klienta, to ze na zachodzi jest domniemanie twoja szczerosc i dobra wola a w polsce jestes podejzanym i musisz udowadniac ze to twoje

no ale nic dziwnego bo jak mieszkalem w akademcu to nawet plynu do naczyn nie mozna bylo zostawic w kuchni bo jak sie wracalo to polowy nie bylo , zamiast sie zrzucic na jeden, albo przyniesc swoj heh - taka kurwa mentalnosc

Autor:  Zangetsukun [ 7 sty 2011, 16:00 ]
Tytuł: 

Havok napisał(a):
foliować zakupy przed wejściem do sklepu (auchan w białymstoku)

Haha myslalem ze to cyrk ktory jest tylko u mnie. Z drugiej strony z wiarygodnego zrodla wiem ze w tesco na kasie robia im "wozki testowe" gdzie maja znalezc ukryta przedmiot, dostawali nagany za np. player mp3 technika umieszczony w wezu od odkurzacza.

Autor:  Havok [ 7 sty 2011, 16:00 ]
Tytuł: 

tiomor napisał(a):
Lol, to gdzie ty mieszkasz? Sytuacje ze kaza pokazac paragon sa tylko wtedy kiedy ta zasrana bramka piszczy, bo wtedy faktycznie, ochrona ma obowiazek sprawdzic czy nie kradniesz czegos. W mniejszych marketach(gdzie nie ma bramek) nie dziw sie ze zagladaja skoro pakujesz sie z torbami do sklepu i wychodzisz z 2x wieksza iloscia. Jesli ochrona by tego nie sprawdzila(szczegolnie jesli wygladasz podejrzanie(:D)) to dupa nie ochrona. Zazwyczaj zreszta masz miejsca gdzie mozesz odlozyc zakupy.

Wiec poprostu czepiasz sie bez sensu.
Argument o pytaniu to juz w ogole z dupy..

Nie chodziło mi o pytanie ale o to, ze wywalają taki towar bez gadania. Jeśli w polska teraz też tak robią to dobrze, może czegoś się uczą.
Auchan w Bstoku to nie mały sklepik, z innych proszę bardzo saturn w arkadii (warszwa) inne mediamarkty. I nie mówię o czepianiu się, dla tego ze bramka zapiszczała, tylko dla tego klient wszedł do sklepu z torbą/plecakiem. W żadnym normalnym kraju nie spotkałem się z takim zachowaniem w sklepach, mimo że jadąc gdzieś mam plecak (pełen), torbę na aparat i może jeszcze kilka rzeczy. O dziwo tam też zawsze była ochrona, widać jakoś potrafią przyglądać się klientom nie narzucając się.
Zangetsukun napisał(a):
Z drugiej strony z wiarygodnego zrodla wiem ze w tesco
A propo tesco po wyłożeniu towaru przy kasie "pan postawi ten wózek tak, żebym widziała" czasem sam uprzedzam, że nie chcę nic ukraść a i tak każe mi przestawiać wózek tak, żeby mogła zobaczyć czy jest pusty...
W saturnach/mm gdy kupuje się coś w pudełku zawsze przy kasie przeszukują kartony, bo przecież klient na pewno coś schował i chce ukraść, mimo że mają bramki, ochrone + w masę obsługi.

Autor:  Aenima [ 7 sty 2011, 17:36 ]
Tytuł: 

taki wyglad havk:<

Autor:  Havok [ 7 sty 2011, 18:17 ]
Tytuł: 

Aenima napisał(a):
taki wyglad havk:<

Też tak sobie pomyślałem, w inglglandzie tubylcy nie są zbyt urodziwi, więc pewnie mniej rzucałem się w oczy ;)

Autor:  tiomor [ 7 sty 2011, 18:54 ]
Tytuł: 

Havok napisał(a):
Nie chodziło mi o pytanie ale o to, ze wywalają taki towar bez gadania. Jeśli w polska teraz też tak robią to dobrze, może czegoś się uczą.
Auchan w Bstoku to nie mały sklepik, z innych proszę bardzo saturn w arkadii (warszwa) inne mediamarkty. I nie mówię o czepianiu się, dla tego ze bramka zapiszczała, tylko dla tego klient wszedł do sklepu z torbą/plecakiem. W żadnym normalnym kraju nie spotkałem się z takim zachowaniem w sklepach, mimo że jadąc gdzieś mam plecak (pełen), torbę na aparat i może jeszcze kilka rzeczy. O dziwo tam też zawsze była ochrona, widać jakoś potrafią przyglądać się klientom nie narzucając się.


To chyba w inny krajach mieszkamy;). W Saturnie w Arkadi, Zlotych itp bylem dziesiatki razy, NIGDY nie kazali mi pokazywac plecaka/torby z lapkiem. Jak cos piknelo raz przy zakupie, to zajrzeli tylko do torebki, sprawdzili rachunek i poprosili zebym jeszcze raz przez bramke przeszedl.
Sorry, ale tak samo jest w niemczech, austrii czy holandii. Poprostu wyolbrzymiasz wszystko w mysl tytulu tego topicu "polska jest chujowa"
I generalnie jak ochrona chce cie przetrzpac bez powodu mozesz im uprzejme 'spierdalac' powiedziec i pojsc dalej.

Strona 6 z 13 Strefa czasowa: UTC + 1
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group | Copyright © 2001-2012 MMORPG.pl Team