Zostanie zinterpretowane tak jak bedzie lepiej wladzy, to dosyc oczywiste.
Dzieki nowemu prawu, kazdego organizatora jakiegokolwiek marszy mozna utopic finansowo...ot wystarczy, ze Policja zareaguje minutke za pozno, albo jak w tym wypadku:
-nie zabezpieczy teczy - plac Zbawiciela z tecza nie byl chyba nawet na trasie marszu
-nie zabezpieczy ambasady Rosyjskiej
-nie odetnie bocznej uliczki prowadzacej do squatu
Oczywiste sprawy, a jednak nie udalo sie myslicielom operacyjnym z Policji zidentyfikowac tych niespodziewanych punktow zapalnych

Zeby nie bylo, organizatorzy tez sa troche winni, bo powinni odciac tych co atakowali squat, od marszu i zostawic ich policji do spacyfikowania w calosci. Nie dopuscic do powrotu tych debili do marszu tyle, ze to jednak wymagaloby regularnej walki z debilami przez ta straz wlasnie - nie wiem czy chlopaki na to wlasnie sie pisali.
Do pacyfikacji trzeba bylo miec policje po swojej stronie. Wtedy dzialania jednych i drugich mozna by latwo koordynowac a debili wylapac i spalowac tak, zeby nie mogli sie przez pare tygodni podniesc z lozka
![:]](./images/smilies/icon_har1.gif)
A na koniec Rosjanie:
Jak dodał, dziwi go sposób, w jaki rozpatrywano wniosek o pozwolenie na taką, a nie inną drogę przemarszu w Warszawie. - Pytamy, dlaczego marsz przebiegał tak, że nasza placówka była otoczona z trzech stron? Uczestnikom tego marszu nie udało się dostać na teren ambasady tylko dlatego, że nie byli w stanie fizyczne sforsować barier - mówił.A mnie jakos nie dziwi panie ambasadorze. I dolaczam sie do pytania
